10 października 2021

Intuicja i czytanie Tarota.

 Wczoraj niespodziewanie wpadła do mnie córka mojej koleżanki. Byłam zaskoczona, bo dziewczyna nie wyglądała najlepiej. Podkrążone oczy i grobowa mina jasno informowały, że sprawa jest poważna. Zaparzyłam kawę i po chwili rozmowy poznałam cel wizyty. Monika jest nieszczęśliwie zakochana i bardzo chciała wiedzieć, czy rozmowa, którą planuje odbyć z chłopakiem, będzie pozytywna. Wybrałam dla niej dwa rozkłady, przejrzałyśmy sytuację i dziewczyna poznała możliwy scenariusz tej rozmowy.
Pod koniec jej wizyty miałam pilny telefon i Monika na chwilę została sama w pokoju. Kiedy wróciłam, zastałam ją z dziwnym wyrazem twarzy i z kartą Tarota w ręku.
Przeprosiła i wytłumaczyła mi, że zadała jeszcze jedno, ostatnie pytanie i nie mogła się powstrzymać, aby nie wyciągnąć karty z odpowiedzią.
Nie miałam serca, żeby ją pouczać na temat tego, jak bardzo osobistym narzędziem jest dla mnie moja talia. Zapytałam tylko, jakie było pytanie i jaką kartę wybrała.
Dziewczyna ze smutną miną pokazała mi Królową Kielichów, odpowiadając, że zapytała jak będzie się czuła po tej rozmowie.
Widziałam jej zaniepokojenie, ale nie rozumiałam skąd taka reakcja. Wyjaśniła mi, że ta karta ją zasmuciła. Widzi kobietę z obojętnym a może wręcz smutnym wyrazem twarzy, która wylewa wodę z kielicha. W jej rozumieniu ta kobieta jest zrezygnowana i raczej nie ma ochoty na to, co znajdowało się w pucharze. 
Nie miałyśmy czasu, aby spokojnie porozmawiać o znaczeniu tej karty, bo czekał już na nią Uber, ale bardzo mnie ta sytuacja zaskoczyła.

Po jej wyjściu usiadłam przy stole i długo przyglądałam się tej Królowej. W talii Wizards Tarot, postacie są piękne i bardzo wyraźne.
Zaskoczyło mnie, że posiadam tą talię od ponad pół roku, a tak naprawdę nie przyjrzałam się jej zbyt dokładnie.
Sam fakt, że nie zauważyłam do tej pory np. żółwia, otworzył mi oczy na zbyt powierzchowne podejście. Żółw uczy nas cierpliwości,
przestrzega przed podejmowaniem pochopnych decyzji. Najszybsza droga nie zawsze jest najlepszą, bowiem idee potrzebują czasu, by właściwie dojrzeć. Czasem zamykamy się w skorupie, udając na zewnątrz twardych,
a jednak w środku jesteśmy bardzo wrażliwi i podatni na zranienia. Po dwóch dniach Monika poinformowała mnie, że niestety, ale po rozmowie z chłopakiem nadal nie wie, na czym stoi. Właściwie wie jeszcze mniej niż do tej pory. Jest rozżalona, bo nie potrafi wprost pytać o pewne sprawy i ma wrażenie, że to sposób, w jaki prowadziła rozmowę, miał wpływ na jej wynik. Uznała, że nie będzie go dłużej naciskać i zastanowi się co dalej.


Czyli jednak.. pomyślałam, Królowa Pucharów w jej przypadku pokazała jasno, że dziewczyna nie będzie miała spokoju, aż nie wyjaśni tego, co ją trapi. Potrzebuje czasu, aby wszystko sobie poukładać, aby sprawa była tak klarowna, jak woda w której zanurzona jest Królowa z karty. Za nim to jednak nastąpi, poświęci wiele wieczorów na zamartwianie się i kontemplowanie. Schowa się na pewien czas, jak ten żółw do swojej skorupy i tam wypłacze wszystkie łzy, a potem ponownie zacznie szukać drogi do serca swojego partnera.
Pomimo tego, że znała wynik rozmowy z rozkładu, który jej wyłożyłam, to ona nadal nie dopuszczała myśli, że może być gorzej, niż jest. Dokładnie tak zachowuje się ta królowa. Jeżeli już kocha, to nie odpuści, aż partner nie skrzywdzi jej, lub nie powie jej w twarz, że to koniec.

Zaskoczyło mnie jak trafnie, bez znajomości znaczenia karty, udało się jej przewidzieć stan, w jakim się znajdzie. Wielu znanych ezoteryków zachęca do tego, aby podczas czytania kierować się w pierwszej kolejności intuicją. Nowicjusz często zaczyna od studiowania kilkunastu książek i wykucia na pamięć dużej ilości znaczeń, a podczas czytania kart nagle wydaje mu się, że karty odpowiadają nie na temat. Czują blokadę, brak pewności siebie i stałą potrzebę zajrzenia do podręcznika, bo może coś ominął.
Podstawowe symbole i znaczenia warto znać, ale niech one nie przysłaniają nam tego, co naprawdę chcą karty przekazać.



 


Popularne posty